poniedziałek, 25 lipca 2016

Recenzja Maracuja Oil Biosilk

  Hejka wszystkim. Przepraszam, że tak długo mnie nie było ale z racji tego, iż niedługo u mnie w rodzinie pojawi się nowy lokator miałam mnóstwo rzeczy do zrobienia. Postaram się teraz regularnie wrzucać recenzje i częściej zaglądać tutaj:). Mam nadzieję, że mi wybaczycie:)
  Nie będę już przynudzać i od razu przejdę do rzeczy. Chciałabym przedstawić  Wam nowy jedwab w płynie z olejkiem z marakui. Zapewne firma Biosilk jest wam znana z jeszcze jednego produktu a mianowicie z jedwabiu w płynie, który jest podobny do tego tutaj.




                                              
Co mówi o nim producent?
   
Nawilżająca regeneracja olejkiem z marakui przeznaczona jest do włosów suchych i zniszczonych. Nawilżająca regeneracja Maracuja Oil bogata jest w witaminy A i C. Wygładza, ułatwia stylizację suchych i zniszczonych włosów. Olejek z marakui intensywnie nawilża włosy nadając im lśniący połysk i fantastyczny zapach. 
Sposób użycia: nanieść niewielką ilość na dłoń i rozprowadzić równomiernie na wilgotne lub suche włosy. Ułożyć wedle uznania.

                                                     Co myślę o nim ja?       
                                                      
  Olejek sam w sobie nie jest zły.  Wcieram go w końcówki dla ich ochrony. Wystarczy mała kropla. Nie plącze włosów i ma przyjemny zapach. Taki owocowy:). Polecam go osobą, które maja włosięta w dość dobrym stanie. Nie wiem jakby działał u osób z rozdwojonymi i łamiącymi się końcówkami ale wątpię czy by poprawił ich stan. No może wizualnie. Jeśli chodzi o mnie jest całkiem ok:). O ile się nie przesadza z ilością bo szybko przetłuszcza cienkie włoski:)
   A czy Wy stosowałyście ten jedwab? Sprawdził się u Was? Czekam na komentarze i pozdrawiam gorąco:))