Dziś przychodzę do Was z recenzją dość popularnej w kręgach fryzjerskich linii STAPIZ. Niecałe dwa lata temu poleciła mi ja koleżanka z pracy, zachwaląc pod niebiosa, czego to ona nie robi (szkoda tylko że nie sprząta i nie gotuje:). Zachęcona wizją pięknych i miękkich włosów zakupiłam szampon i maskę przez internet. Z bananem na ustach zaczęłam ją testować.
Szampon Stapiz
Intensywnie nawilżający szampon z jedwabiem do włosów zniszczonych lub po farbowaniu. Dzięki zawartości protein jedwabiu posiada właściwości silnie nawilżające skórę i włosy. Nadaje się do częstego stosowania.
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, Glycereth-2 Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydrolized Silk, Sodium Chloride, Polyquaternium-7, Citric Acid, Glycerin, Perfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Tetresodium EDTA, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool. (13.10.2009)
Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, Glycereth-2 Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydrolized Silk, Sodium Chloride, Polyquaternium-7, Citric Acid, Glycerin, Perfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Tetresodium EDTA, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool. (13.10.2009)
Według producenta ten szampon ma nawilżać skóre i włosy. Czyli patrząc na skład nie dziwi nas cała tablica mendelejewa plus sylikony:) Teraz jak patrze na to z perspektywy czasu myślę sobie jak to możliwe że ten skład mi nie przeszkadzał? Przecież tam nie ma nic co pomogłoby moim włosom i dogłębnie je odżywiło. Fakt, że włosy po nim moga lepiej się rozczesywać i wizualnie wygładać spoko ale to zasługa sylikonów, które oblepiaja nasze włosieta dając nam taki ładny wygląd.
Jak wygląda aplikacja i czy sie sprawdził na moich włosach?
Jeśli chodzi o zapach to muszę przyznać, że jak dla mnie był całkiem miły- kwiatowy. Niektórzy twierdzą, że im przypomina gumę balonową i jest sztuczny, chemiczny. No może po dokładny wąchaniu tego mazidła można dojść do wniosku, że pachnie chemicznie ale który kosmetyk teraz ma naturalny zapach:)?. Co do konsystencji to przypomina inne szampony drogeryjne. jest mlecznobiały i płynny- jak to szampon:). Minusem natomiast jest to, że nie ma żadnego dozownika, i można sobie za dużo nalać podczas aplikacji.
No używałam go około roku (zakupiłam litrową butelkę) i z męką jakoś zużyłam. Nie stosowałam do każdego mycia bo moje włosy łatwo obciążyć a mogłyby nie przeżyć takiej dawki sylikonów na raz:). Po myciu głowy samym szamponem zauważyłam, że faktycznie nawilża on włosy i zostawia delikatny filtr co również pomagało w rozczesywaniu niestety po wyschnięciu miałam lekki przyklap:).
Maska Stapiz
Produkt przeznaczony do włosów i skóry zniszczonej po wszelkich zabiegach fryzjerskich. Maska zawiera jedwab i wyciąg z pestek słonecznika i innych roślin. Polecana do włosów cienkich słabych i zniszczonych. Bardzo silnie regeneruje,
Produkt przeznaczony do włosów i skóry zniszczonej po wszelkich zabiegach fryzjerskich. Maska zawiera jedwab i wyciąg z pestek słonecznika i innych roślin. Polecana do włosów cienkich słabych i zniszczonych. Bardzo silnie regeneruje,
Zawiera filtr uv, chroni włosy przed szkodliwym działaniem słońca. Już po pierwszym zastosowaniu widać efekty działania. Po użyciu włosy stają się gładkie, miękkie, lśniące i łatwo się rozczesują.
Składu nie będe tutauj pisać, powiem jedynie, że zawiera sok z grejpfruta ,jabłka i pomarańczy. Oczywiście na pierwszych miejscach znajdziemy alkohol (o zgrozo) i kilka sylikonów.
Jak wygląda aplikcja i czy się sprawdziła na moich włosach?
No więc tutaj również zakupiłam litrowe opakowanie (chyba mi odbiło:). Jako to w takich słoikach bywa maskę wyciąga się łapką,więc z ilością trudno przesadzic. Zapach ma podobny do szamponu; więc też mi się kojarzy z kwiatami. Biała konsystencja, bardziej treściwa niż w przypadku szamponu. Po nałożeniu zostawiałam ją na włosach mniejsza ilość czasu niż w przypadku innych masek bo jak wiadomo, że silikon otula włosy i nie ma możliwości wniknięcia w nie i naprawienia . Po upływie około 15 minut spłukiwałam. Nie dawałam nic na końcówki bo były dostatecznie chronione sylikonem. Po wysuszeniu włosy były miękkie, wygładzone i ładnie pachniały. Niestety minusem było to, że szybko przetłuszczała mi włosy niezależnie od tego jak długo ja trzymałam. Na drugi dzień po jej zastosowaniu miałam przyklap i włosy wyglądały jak przetłuszczone.
Podsumowanie.
Ogólnie jeśli chodzi o linie stapiz nie jest ona taka zła. Fakt, że na moich włosach nie wychodziła najlepiej nie oznacza że osoby mające długie i niskoporowate włosy musza być również z niej nie zadowolone. Moje włosy są z natury cienkie i wysokoporowate więc możliwe, że skutkiem tego było po prostu zbyt duża zawartość silikonów jakie tolerują. Nie jest to zła maska jednak na razie nie mam w planach ponownego jej zakupu.
A czy Wy stosowałyście produkty tej linii? Jak zachowywały się na Waszych włosach? Czekam na komentarze:)) POZDRAWIAM





