sobota, 2 kwietnia 2016

Szampon na kwiatowym propolisie babuszki Agafii

  Hejka. Witam was po krótkiej przerwie, niestety nie mogłam pisać częściej, ponieważ po prostu miałam kumulacje obowiązków poświątecznych. Tak niestety czasami bywa, kiedy się poleniuchuje przez święta z kawałkiem ciasta w dziobie i drugim gotowym do wszamania na talerzyku:)
  Chciałabym przedstawic dzisiaj Wam mój ulubiony szampon bez sls ów do delikatnego mycia moich włosiąt. Używałam go już wcześniej ale po małej przerwie ponownie zawitał do mojej łazienki, z czego jestem zadowolona:). Mowa oczywiscie o szamponie babuszki Agafii. Na wstępie dodam, że zarówno ten szampon jak i cała seria tej marki są dla mnie po prostu odjazdowe:)

                                                                             Co mówi producent?

Propolis od bardzo dawna ceniono za jego lecznicze i pielęgnacyjne właściwości. Syberyjska zielarka Agafia Jermakowa często stosowała propolis do przygotowania szamponów. Babcia Agafia uczyła: `Aby warkocze twoje były grube i piękne poszukaj propolisu z kolorowych i pachnących kwiatów, dodaj smółki z szyszek chmielu, miód wielokwiatowy, mydlnicę lekarską i myj tym włosy a będą piękne i puszyste`.
Przy produkcji szamponu według recepty nr 4 na kwiatowym propolisie kosmetolodzy firmy Pervoe Reshenie uzupełnili receptę babci Agafii organicznym woskiem z kwiatów, olejami z wiązówki błotnej i werbeny aby nadać włosom jeszcze większą objętość i puszystość.
Szampon na kwiatowym propolisie daje włosom gładkość, puszystość i lekkość w układaniu. Przeznaczony jest do mycia i pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Regeneruje i zapobiega wypadaniu włosów. Nie zawiera SLS, parabenów, silikonów i soli.

Składniki aktywne i ich działanie:
- Żywica sosny długoigielnej (Pinus Palustris Wood Tar) - silny antyoksydant, działa przeciwzapalnie, odżywia.
- Wosk pszczeli (Beeswax) - nabłyszcza, chroni i odżywia.
- Pyłek kwiatowy (Pollen Extract) - zawiera praktycznie wszystkie życiowo ważne składniki, witaminy, minerały, aminokwasy, zawiera niezbędne dla zdrowia włosów i skóry składniki.
- Olej z rumianku rzymskiego (Anthemis Nobilis Flower Oil) - ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Jest często stosowany w szamponach i odżywkach do pielęgnacji delikatnych, jasnych włosów, a także jako środek łagodzący i odkażający.
- Róża stulistna (Rosa Centifolia Flower) - odżywia, nawilża i uelastycznia włosy.
- Mydlnica lekarska (Saponaria Officinalis roqt Extract) - zawiera pieniące się i łatwo rozpuszczalne w wodzie saponiny o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym, i przeciwgrzybicznym. Okłady i przemywania z naparów z korzenia mydlnicy lekarskiej są pomocne przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu i wypadaniu włosów.
- Smółka z szyszek chmielowych (Humulus Lupulus (Hops) Cone Tar) - zapobiega wypadaniu włosów, stymuluje ich wzrost, opóźnia siwienie, działa przeciwłupieżowo, ogranicza świąd skóry głowy i przetłuszczenie włosów.
- Miód wielokwiatowy (Mel) - odżywia, wzmacnia, wygładza, przywraca połysk.
- Organiczny wosk kwiatowy (Jasminum Officinale Flower Wax) - chroni przed nadmiernym przesuszeniem i wpływem środowiska zewnętrznego.
- Wiązówka błotna (Spiraea Ulmaria Oil) - delikatnie oczyszcza i łagodzi podrażnienia, posiada właściwości przeciwzapalne i antybakteryjne, uelastycznia skórę.
- Verbena (Verbena Officinalis Oil) - działa tonizująco i reguluje balans wodny we włosach i skórze głowy, odświeża.
                               

                                                                                       A jak u mnie działa?                                                         
  Jeśli chodzi o łagodny szampon bez sls ów o typowo ziołowym składzie ten jest to dla mnie numerem 1:). Stosuje go po olejowaniu włosów, ponieważ łagodnie zmywa olej nie wypłukując cennych składników, które już wniknęły w jego głąb. Jak już wcześniej wspomniałam moje wysokoporowe odrościki nie lubią ziół bo takowe je wysuszają. Z drugiej strony patrząc na skład da się zauważyć,pyłek kwiatowy, miód i rumianek, które na moich włosach nie powodują szopy, nawilżają je i odżywiają:)
   Szampon ma kolor lekko białawy, nie jest wodnisty i ładnie pachnie ziołami (na szczęście nie dusi:). Nakładany na skalp lekko się pieni, łagodnie oczyszcza i regeneruje włoski.

  
 Podoba mi się w nim również dozownik, który nie przecieka, jest łatwy w obsłudze i nie zatyka się:)
     
                                                
                                                                         Podsumowanie szamponu                    
  Po zastosowaniu szamponu włosy są u mnie miękkie i nawilżone (przyznaje się, że raz trochę z nim przesadziłam i lekko je przesuszyłam ale tylko dlatego, że zapodałam sobie końską dawkę:). Zdziwił mnie fakt, co nie jest rzeczą normalną (przynajmniej u mnie), że włosy lepiej się po nim rozczesują. Pewnie nie tylko stoi za tym szampon bo używam także odżywki z tej serii ( napisze o niej w następnym poście). Uwielbiam tę serie i jestem pewna, że się na niej nie zawiodę.
  A czy Wy używałyście szampony babuszki agafii? Który u was najlepiej się sprawdził? Macie swoich ulubieńców? Zapraszam do komentowania:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz