niedziela, 20 marca 2016

Moja włosowa historia

  Witam wszystkich bardzo serdecznie na moim blogu. Dzisiaj postanowiłam opisać historię moich włosków w skrócie. Czyli jak to wyglądało u mnie za młodych latek:). Tylko od razu proszę sie nie śmiać ze zdjęć. Tak wyglądałam za czasów komuny i nic tego nie zmieni:)
               
                    Mała Kasia, czyli od narodzin do wieku małego szkraba:)
  Nikogo nie zdziwi jak powiem, że urodziłam się w 1989 roku. Jak się jest  dzieckiem to raczej nie zwraca się uwagi na swój wygląd. Nie raz przychodziłam do domu w butach pełnych wody, zadrapaniem po wściekłym kocie i lizakiem przyklejonym do włosów:). A wtedy szybkie mycie mojej mamy, i hops do łóżka z butlą, moim nieodłącznym towarzyszem gdy zaczynałam być głodna:)


Ja rosłam a moje włosy razem ze mną. Żyły swoim życiem. Do pielęgnacji był mi potrzebny tylko jakiś szampon dla dzieci i tyle (nawet nie znałam słowa odżywka, nie mówiąc już o olejowaniu włosów bo jedyny olej jaki znałam to ten do smażenia w kuchni:)


  W wieku około siedmiu lat miałam już dość długie włosy a to przede wszystkim zasługa mojej mamy, która kategorycznie zabraniała mi ścinać cokolwiek przed komunią. Jedyny plus to taki, że nie miałam już lizaków i wściekłego kota we włosach:)

  
  Pozwolę sobie dodać jeszcze zdjęcie z moich siódmych urodzin. Pielęgnacja mojego upierzenia zmieniła się jedynie w kwestii odżywki, której zaczęłam używać:)



              

  Marzeniem moim, a raczej mojej mamy było wyhodowanie mi włosów do pasa (ujmijmy to tak, że ja śniłam tylko o dorwaniu się do nożyczek albo czegoś ostrego:)

Wybaczcie minę ale nie zawsze byłam fotogeniczna:)

  No i w końcu nadszedł dzień komunii. Miałam bardzo ładne loki (próbujcie spać całą noc z plastikowymi wałkami na głowie:). Tak czy inaczej na szczęście nie miałam sińców pod oczami:)  


                                                            No i na koniec.....

Od tamtego czasu minęło już sporo lat i wiele eksperymentów. Moje włosy były skracane, cieniowane, farbowane i prostowane prostownicą:((



  Jeśli i wy macie taką pokręconą historię włosową lub chcecie się podzielić swoimi radami ze mną to zapraszam do komentowania i pozdro laski:)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz