niedziela, 17 kwietnia 2016

Olejek Amla do włosów

  Hejka. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chciałam dzisiaj napisać recenzje olejku o którym dowiedziałam się dawno bo dwa lata temu. Mowa oczywiście o indyjskim oleju do włosów z wyciągiem z  agrestu indyjskiego zwanym potocznie Amlą:). Używałam go już wcześniej ale po zmianie koloru włosów na blond ( tak, wiem że to zabieg nie służący włosom) musiałam go odstawić .



                                                 
                                                  Co mówi o nim producent?
    Olejek zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki - agrestu indyjskiego), sprawia, że włosy stają się sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Amla ma świeży, orientalny zapach, jest sekretem pięknych włosów kobiet z Indii.

                                          Jaki jest skład amli?
  Olejek ten zawiera wyciąg z agrestu indyjskiego jak już wspomniałam, ale możemy w nim znależć również parafinę, olej palmowy i barwniki. Jego konsystencja jest dość oleista, lekko zielona i niezbyt przyjemna w zapachu (pamiętacie jak wspominałam o sesie?, to jest jeszcze gorsze:). Zawsze jak go nakładam na włosy nie chodzę w niej dłużej niż pół godziny. Po tym czasie głowa mnie zaczyna boleć. Jest to dość mocny, ziołowy zapach. Najlepiej zmieszać go z innym olejkiem.
                                          
 


                                          Jak się używa olejku?
  Jeżeli chodzi o moją metodę to zazwyczaj mieszam amle z olejkiem arganowym i olejkiem ze słodkich migdałow. Na cała długość wystarcza mi 1 łyżka stołowa. Następnie moczę włosy w letniej wodzie, odciskam jej nadmiar ręcznikiem i nakładam mieszankę na włosy od ucha w dół. Nie olejuje ją skalpu, ponieważ parafina zatyka meszki włosowe na głowie i tym samym u mnie powoduje wypadanie włosów i ogólne podrażnienie skalpu.

                                        Jak działa na moje włosy?       
  Moje włosięta po olejku są mocniejsze, nie wypadają, wyglądają na gęstsze i nieżle się błyszczą. Słyszałam, że powoduje szybszy worost włosów, ale z racji tego,że nie używałam go na skalp takiego czegoś nie zauważyłam. 

                                       Ogólnie o Amli...
  Jeśli macie moje drogie wysokoporowate włoski, które wypadają i są zniszczone polecam wam ten olejek. Nie jest może zbyt fajny w zapachu ale da się wytrzymać (a jak nie to spinacz do bielizny na nos i jakoś sobie poradzicie:). Naprawdę warto.  Napiszcie czy Wy również używałyście amli czy jednak nie przypadła wam do gustu. Pozdrawiam.

6 komentarzy:

  1. Ja mam Amlę do włosów blond, ale czeka w kolejce na użycie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam, że jest też taki olejek do jasnych włosków ale bałam się zastosować go na moje farbowane bo do końca nie wiadomo jak by wyglądała ta relacja farby i olejku.A niestety po moich włosiętach można się tego spodziewać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubię ten olejek, zamawiam go na http://kosmetykiorientu.pl/olejki-do-wlosow/58-dabur-olejek-do-wlosow-amla-200ml.html i naprawdę jestem zadowolona z jego działania. Włosy są po nim mocniejsze, zdrowsze, moje lepiej się układają, wyglądają na naprawdę zadbane. Przestały mi się rozdwajać i wypadać w takich ilościach jak wcześniej, a co mnie szczególnie cieszy – widzę, że szybciej rosną i rzeczywiście pojawiają się baby hair. Warunkiem jest oczywiście wcieranie w skórę głowy no i regularność, żeby efekt nie był tylko chwilowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dokładnie. Jeśli chcemy utrzymać zdrowie i piękny wygląd naszych włosów regularność jest najważniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przetestuję ten olejek na wypadanie włosów . Od jakiegoś czasu mam z tym problem, więc mam nadzieję, że mi pomoże.

    OdpowiedzUsuń